<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Na wielkiej scenie rewolucji”> 
<author_1=”Jaszcz”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="2">
<date=”1954-02-13”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Tak jest i w porywającej sztuce Treniewa, stale utrzymującej się w repertuarze. Treniew pokazuje świat rewolucji
i obóz kontrrewolucji w walce na śmierć i życie, pokazuje całą wielkość i zarazem trudności tamtych czasów. Jego zdolność literackiego i teatralnego kształtowania postaci pozwoli mu tłum występujący w sztuce złożyć z żywych, zróżnicowanych ludzi, podczas gdy jego zdolność ideowego i artystycznego uogólniania pozwala mu ze scenicznych dziejów tych ludzi stworzyć mocny, prawdziwy obraz epoki. W tej epoce dopełnia się rewolucyjna świadomość mas i umacnia ich świadomość mas, że stworzą nowy świat. W tej epoce zrozumie stary inteligent, uczony i profesor, że jego miejsce jest w szeregach ludu. W tej epoce szumowiny starego świata uciekną z ojczyzny, jak robactwo, które umyka z wymiecionej do czysta izby.
Ta epoka zdemaskuje też z całą surowością fałszywy rewolucjonizm frazesowicza i „samotnika”, obcego masom i ich woli, a otworzy nowe życie przed prawdziwie solidaryzującą z ludem jego żoną. Dramat małżonków Jarowoj, postawiony w fabularnym centrum sztuki, z całą ostrością ilustruje zasadniczy konflikt epoki: za czy przeciw rewolucji, ale już nie rewolucji z zastrzeżeniami, połowicznej, mieszczańskiej „rewolucji”, lecz pełnej, przełomowej rewolucji proletariackiej. Zdrada, jaką eser Jarowoj popełnia wobec tej rewolucji, z nieubłaganą konsekwencją pcha tego osobiście odważnego i z pozoru nie pozbawionego szlachetnych odruchów człowieka w odmęty haniebnych zbrodni i zdradzenia towarzyszy, przyjaciół żony. W miarę jak toczą się wypadki, Jarowoj stacza się coraz niżej, aż na dno podłości. Natomiast serce Lubow hartuje się w ogniu rewolucji, rozum jej wybiera nieomylną drogę ku nowemu życiu. Dlatego Lubow, mimo tragicznego załamania się jej miłości znajdzie w dalszym życiu mocne oparcie i nawet uśmiech nieraz złagodzi surowe, w bólu stężone rysy jej twarzy. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
